Pakowanie na pierwszy wyjazd w Alpy potrafi zająć więcej czasu niż samo planowanie trasy. Trzeba pomyśleć o ubraniach na mróz, o sprzęcie, dokumentach i drobiazgach, których brak wychodzi na jaw dopiero na miejscu. Najczęściej zapominamy o rzeczach małych, a nie o kurtce czy nartach.
Ten poradnik powstał po to, żeby ułatwić przygotowania. Jeśli planujesz narty w alpy, znajdziesz tu wszystko, co warto mieć ze sobą – od dokumentów, przez sprzęt, po rzeczy, które przydadzą się wieczorem po zejściu ze stoku.
Na końcu artykułu czeka zbiorcza tabela, którą można wydrukować i odhaczać kolejne punkty przy pakowaniu.
Zacznij od dokumentów, nie od walizki
Najpierw warto przygotować rzeczy, których nie da się kupić na miejscu. Kurtkę czy rękawice można w razie czego dokupić w sklepie przy stoku. Brak ubezpieczenia lub dokumentu potrafi natomiast zepsuć cały wyjazd.
Dowód osobisty. W krajach strefy Schengen, czyli w Austrii, Włoszech, Francji i Szwajcarii, wystarczy ważny dowód osobisty.
Karta EKUZ. Pozwala korzystać z publicznej opieki zdrowotnej na takich samych zasadach jak mieszkańcy danego kraju. Nie pokrywa jednak kosztów akcji ratunkowej na stoku, transportu śmigłowcem ani leczenia w prywatnych klinikach, których w kurortach jest sporo.
Ubezpieczenie turystyczne. Polisa powinna obejmować uprawianie narciarstwa, koszty ratownictwa i transportu do Polski. Jeśli jedziesz do Włoch, sprawdź, czy zawiera też OC narciarza, które jest tam obowiązkowe na stokach.
Dokumenty samochodu. Przy wyjeździe autem przyda się prawo jazdy, dowód rejestracyjny, potwierdzenie ubezpieczenia OC samochodu oraz winiety na austriackie, szwajcarskie lub słoweńskie autostrady.
Sprzęt: własny czy z wypożyczalni
Decyzja o tym, czy wieźć własne narty, ma duży wpływ na to, co i jak się pakuje. Każde rozwiązanie ma swoje zalety.
Własny sprzęt ma tę przewagę, że jest dobrze znany i dopasowany. Trzeba go jednak przewieźć, a przy podróży samolotem dochodzi opłata za bagaż sportowy. Przed wyjazdem warto oddać narty do serwisu, żeby naostrzyć krawędzie i nasmarować ślizgi.
Wypożyczalnia pozwala podróżować lżej i dobrać narty do warunków na miejscu. Wiele osób wybiera rozwiązanie pośrednie: zabiera własne buty, a narty wypożycza. Buty są najbardziej osobistą częścią sprzętu, a dobrze dopasowana para robi ogromną różnicę w komforcie jazdy.
Kask i gogle warto mieć własne. Są niedrogie w porównaniu z kosztem całego wyjazdu, a ich dopasowanie ma znaczenie dla bezpieczeństwa i wygody.

Ubrania na stok – ile czego spakować
Na stoku sprawdza się ubieranie na cebulkę: bielizna termoaktywna, warstwa ocieplająca i kurtka ze spodniami narciarskimi. Przy pakowaniu ważniejsze od rodzaju jest jednak to, ile sztuk każdej rzeczy zabrać.
- • Bielizna termoaktywna – dwa lub trzy komplety wystarczą na tydzień, jeśli w miejscu noclegu można je przeprać i wysuszyć.
- • Skarpety narciarskie – najlepiej para na każdy dzień jazdy. To element, który najszybciej przestaje być świeży, a zwykłe bawełniane skarpety powodują obtarcia w butach.
- • Rękawice – dwie pary. Gdy jedna przemoknie podczas upadku w mokrym śniegu, druga uratuje następny dzień.
- • Polar lub bluza – jedna cieplejsza i jedna cieńsza, w zależności od pogody.
- • Kominiarka lub komin – przydaje się na wyciągach krzesełkowych, gdzie wiatr bywa przenikliwy.
Drobiazgi, które warto mieć w kieszeni kurtki
Część rzeczy powinna być zawsze pod ręką, a nie w walizce w pokoju. W kieszeniach kurtki narciarskiej warto trzymać:
- • krem z filtrem i pomadkę ochronną z filtrem UV,
- • chusteczki i ściereczkę do przecierania gogli,
- • telefon w wewnętrznej kieszeni, bliżej ciała – na mrozie bateria rozładowuje się dużo szybciej,
- • karnet w osobnej kieszeni, z dala od telefonu, żeby bramki odczytywały go bez problemu,
- • małą przekąskę, na przykład baton lub orzechy.
Przed wyjazdem warto zapisać w telefonie numer alarmowy 112 oraz numer ratownictwa w danym ośrodku. Przyda się też pobranie mapy tras do aplikacji ośrodka, bo zasięg w górach nie zawsze jest dobry.

Apteczka na wyjazd w góry
Mała apteczka zajmuje niewiele miejsca, a potrafi oszczędzić szukania apteki w obcym kraju. Warto spakować:
- • plastry, w tym plastry na otarcia i pęcherze,
- • bandaż elastyczny i jałowe opatrunki,
- • środki przeciwbólowe i przeciwgorączkowe,
- • maść na stłuczenia,
- • krem nawilżający i krem na spierzchnięte usta,
- • leki przyjmowane na stałe, w ilości na cały wyjazd z zapasem.
Na dużej wysokości powietrze jest suche, dlatego warto też pić więcej wody niż zwykle. Butelka termiczna w plecaku sprawdzi się lepiej niż zwykła.
Po zejściu ze stoku
O wieczornej części wyjazdu łatwo zapomnieć przy pakowaniu, a to ona decyduje o tym, czy po dniu na nartach będzie wygodnie.
Buty zimowe z dobrą podeszwą. Chodniki w alpejskich miejscowościach bywają oblodzone. Sportowe buty na płaskiej podeszwie to proszenie się o upadek.
Wygodne ubrania. Coś ciepłego na wyjście do restauracji i coś luźnego do pokoju.
Strój kąpielowy. Wiele hoteli i pensjonatów ma saunę lub basen, a w niektórych kurortach działają termy. Sauna po całym dniu jazdy to świetny sposób na zmęczone mięśnie.
Ładowarki i przejściówka. W Austrii, Niemczech i Francji polskie wtyczki pasują bez problemu. We Włoszech czasem przydaje się przejściówka, a w Szwajcarii jest ona praktycznie niezbędna.
Jak spakować się do samochodu, a jak do samolotu
Samochodem. Narty najlepiej przewozić w boksie dachowym lub w pokrowcu przypiętym w bagażniku. Luźny sprzęt w kabinie przy gwałtownym hamowaniu staje się niebezpieczny. W bagażniku warto zostawić łatwo dostępne miejsce na łańcuchy śniegowe, skrobaczkę i płyn do spryskiwaczy na mróz.
Samolotem. Linie lotnicze zwykle pozwalają przewieźć narty jako bagaż sportowy za dodatkową opłatą, którą lepiej wykupić od razu przy rezerwacji. Buty narciarskie warto zabrać do bagażu podręcznego lub mieć je na sobie, jeśli to możliwe. Zgubioną walizkę z ubraniami łatwiej zastąpić niż dobrze dopasowane buty.

Czego nie warto zabierać
Równie ważne jak to, co spakować, jest to, czego zostawić w domu. Do typowych zbędnych rzeczy należą:
- • bawełniane bluzy i koszulki na stok – szybko nasiąkają potem i wychładzają,
- • dżinsy jako jedyne spodnie na wieczór – długo schną po zamoczeniu w śniegu,
- • nadmiar kosmetyków – w hotelach zwykle są podstawowe,
- • zbyt wiele ubrań na zmianę – lepiej zabrać mniej i zaplanować pranie.
Lista do wydrukowania
Zebraliśmy najważniejsze rzeczy w jednej tabeli. Warto przejść przez nią dzień lub dwa przed wyjazdem, żeby zdążyć dokupić to, czego brakuje.
| Co zabrać | Na co zwrócić uwagę |
| Dokumenty i finanse | |
| dowód osobisty lub paszport | w strefie Schengen wystarczy dowód |
| karta EKUZ | pokrywa leczenie w publicznej służbie zdrowia, nie akcję ratunkową |
| polisa turystyczna | z opcją narciarstwa i ratownictwa; we Włoszech także OC |
| prawo jazdy, dowód rejestracyjny, winiety | przy wyjeździe samochodem |
| karta płatnicza i trochę gotówki | w Szwajcarii przydadzą się franki |
| Na stok | |
| narty lub deska, kijki, buty | albo rezerwacja w wypożyczalni |
| kask i gogle | najlepiej druga szyba do gogli na słabą widoczność |
| kurtka i spodnie narciarskie | z kieszenią na karnet |
| bielizna termoaktywna, warstwa ocieplająca | na każdy dzień lub do przeprania |
| skarpety narciarskie | kilka par, bez bawełny |
| rękawice, kominiarka lub komin | rękawice zapasowe, gdy pierwsze przemokną |
| krem z filtrem i pomadka z filtrem | w kieszeni kurtki, nie w walizce |
| Po nartach | |
| ciepłe buty z dobrą podeszwą | ulice w kurortach bywają oblodzone |
| wygodne ubrania, kurtka zimowa | na wieczorne wyjścia |
| strój kąpielowy i klapki | jeśli w hotelu jest basen lub sauna |
| Zdrowie i drobiazgi | |
| mała apteczka | plastry, opatrunki, środki przeciwbólowe, leki na co dzień |
| krem nawilżający | górskie powietrze wysusza skórę |
| ładowarka, power bank, przejściówka | w Szwajcarii potrzebna jest przejściówka do gniazdek |
| mały plecak | na wodę, przekąskę i dodatkową warstwę |
Na koniec
Dobre pakowanie na narty w Alpach zaczyna się od dokumentów i ubezpieczenia, a kończy na drobiazgach takich jak pomadka z filtrem czy zapasowe rękawice. Warto zaplanować je z kilkudniowym wyprzedzeniem, a nie w noc przed wyjazdem.
Dzięki temu na miejscu można skupić się na tym, co najważniejsze: na jeździe, widokach i odpoczynku po całym dniu na stoku.

