Znajdź pracę idealną dla siebie

Zobacz oferty pracy w regionie

Firmy nadal szukają pracowników. Najbardziej brakuje konkretnych kompetencji

utworzone przez | sie 17, 2026 | Bez kategorii

Spowolnienie koniunktury nie rozwiązało problemów kadrowych polskich przedsiębiorstw. Z danych Worksol Group wynika, że zmieniła się przede wszystkim natura tych problemów. Firmy rzadziej pytają dziś po prostu o dodatkowe ręce do pracy. Znacznie częściej potrzebują osób z określonym doświadczeniem, konkretnymi uprawnieniami albo umiejętnością pracy w danej technologii.

Takie wnioski płyną z analizy 151 rzeczywistych zapytań, które przedsiębiorcy skierowali do Worksol Group w II kwartale 2026 roku. W kwietniu wpłynęły 43 zgłoszenia, w maju 45, a w czerwcu już 63. Oznacza to, że sam czerwiec odpowiadał za 41,7 proc. wszystkich zapytań z analizowanego okresu.

Nie jest to próba reprezentatywna dla całej polskiej gospodarki. Jej wartość polega jednak na czymś innym — pokazuje sytuacje, w których przedsiębiorstwo nie deklaruje jedynie planów zatrudnienia, ale podejmuje konkretną decyzję o rozpoczęciu poszukiwania pracowników.

– W statystykach rynku pracy często widzimy dane zagregowane i z pewnym opóźnieniem. Zapytania przedsiębiorców pozwalają spojrzeć na sytuację z innej perspektywy. Widzimy konkretną firmę, stanowisko, lokalizację, wymagane kwalifikacje, a często również liczbę osób potrzebnych do uruchomienia lub utrzymania projektu. Dopiero na tym poziomie widać, że dzisiejszy problem kadrowy nie sprowadza się wyłącznie do pytania, ilu kandydatów jest dostępnych. Coraz częściej chodzi o to, czy odpowiedni pracownik jest dostępny w odpowiednim miejscu i czasie oraz posiada kompetencje, których przedsiębiorstwo rzeczywiście potrzebuje – mówi Michał Solecki, prezes Worksol Group.

Największy popyt na kierowców. Za nimi zawody techniczne

Najczęściej powtarzającym się zawodem w analizowanych zgłoszeniach byli kierowcy zawodowi, w szczególności posiadający kategorię C+E. W ciągu trzech miesięcy pojawili się w 32 zapytaniach klientów Worksol Group.

Znaczna była również liczba zgłoszeń dotyczących monterów — 14. Po 13 razy przedsiębiorcy pytali o spawaczy, pracowników budowlanych oraz osoby do pracy w magazynach, w tym komisjonerów i pakowaczy.

W kolejnych zapytaniach występowali m.in. elektrycy, elektromonterzy, operatorzy maszyn, pracownicy produkcyjni i przedstawiciele innych specjalności technicznych.

Szczególnie charakterystyczne są dane dotyczące transportu. W kwietniu Worksol Group otrzymał 7 zapytań o kierowców C+E, w maju już 12, a w czerwcu 13. Co więcej, część klientów nie potrzebowała jednej czy dwóch osób. Pojawiały się projekty obejmujące jednorazowo około 20–30 kierowców.

Coraz bardziej widoczna jest jednocześnie specjalizacja oczekiwań przedsiębiorców. Firma nie poszukuje już wyłącznie „montera” czy „spawacza”. W przypadku spawania w zgłoszeniach wskazywano konkretne metody, takie jak MIG, MAG czy TIG. Przy innych stanowiskach decydujące znaczenie miały uprawnienia, doświadczenie przy konkretnych procesach albo znajomość określonych maszyn i systemów.

– Firmy coraz częściej nie przychodzą do nas z prostym komunikatem: „potrzebujemy 20 osób”. Pytanie brzmi raczej: potrzebujemy 20 osób, które potrafią wykonać bardzo konkretną pracę, mają określone doświadczenie, odpowiednie dokumenty lub uprawnienia i są gotowe rozpocząć pracę w określonym terminie oraz lokalizacji. To zasadnicza różnica. Dzisiaj przewagą w rekrutacji nie jest wyłącznie dostęp do dużej bazy kandydatów, ale zdolność szybkiego znalezienia właściwych kompetencji. Właśnie dlatego niedobór pracowników może występować nawet wtedy, gdy statystycznie na rynku nadal dostępne są osoby poszukujące pracy – komentuje Sergii Budim, starszy specjalista ds. marketingu oraz specjalista ds. SEO w Worksol Group.

Za jednym zgłoszeniem może stać kilkudziesięciu potrzebnych pracowników

Liczby z raportu wymagają właściwej interpretacji. 151 zapytań nie oznacza bowiem 151 wakatów.

Niektóre zgłoszenia dotyczyły bardzo dużych projektów. W jednym przypadku firma potrzebowała 120 pomocników budowlanych, 10 malarzy oraz elektryka posiadającego uprawnienia SEP. Inny klient poszukiwał 40 monterów, 8 traserów i 20 spawaczy. Kolejne zapytanie obejmowało 50 osób do pracy w sektorze drobiarskim.

Kontakt przedsiębiorcy z agencją pracy może więc oznaczać nie tylko konieczność znalezienia pojedynczego specjalisty, ale również potrzebę zbudowania od podstaw całego zespołu zdolnego do obsługi projektu.

Z tego względu Worksol Group nie przelicza liczby zgłoszeń bezpośrednio na liczbę miejsc pracy. Część przedsiębiorców podawała jedynie przybliżoną wielkość przyszłego zespołu, inni określali przedział, a w niektórych przypadkach liczba potrzebnych osób miała zostać ustalona dopiero na dalszym etapie współpracy.

To istotne również przy ocenie skali rynku. Stosunkowo niewielka liczba procesów rekrutacyjnych może oznaczać konieczność pozyskania setek osób.

Firmy szukają kandydatów coraz dalej od Polski

Drugim wyraźnym kierunkiem widocznym w danych jest dalsza internacjonalizacja rekrutacji.

Polacy pozostają oczywiście podstawowym źródłem pracowników dla krajowych przedsiębiorstw. Problem pojawia się jednak tam, gdzie lokalna baza kandydatów nie pozwala na odpowiednio szybkie uzupełnienie zatrudnienia albo na rynku brakuje osób posiadających konkretne kompetencje.

Wówczas przedsiębiorstwa zwracają uwagę na pracowników zagranicznych.

Najczęściej wskazywanym zagranicznym kierunkiem w analizowanych zgłoszeniach były Filipiny, które pojawiły się 16 razy. Kolumbia wystąpiła w sześciu przypadkach, natomiast Indie i Ukraina po pięć razy. W bazie znalazły się również odniesienia m.in. do Gruzji, Białorusi, Mołdawii, Kirgistanu, Bangladeszu, Tadżykistanu czy Uzbekistanu.

Nie oznacza to, że maleje znaczenie pracowników ukraińskich. Dane GUS przywołane w raporcie pokazują, że pod koniec stycznia 2026 roku w Polsce pracowało około 1,119 mln cudzoziemców. Aż 757,7 tys. z nich stanowili obywatele Ukrainy, odpowiadający za 67,7 proc. wszystkich pracujących w kraju cudzoziemców.

– Polscy pracownicy pozostają fundamentem krajowego rynku pracy, a pracownicy z Ukrainy od lat stanowią jego bardzo ważne uzupełnienie. Jednocześnie firmy coraz częściej chcą mieć dostęp do kilku rynków rekrutacyjnych. Filipiny, Indie, Kolumbia czy inne kierunki nie powinny być postrzegane jako zastępowanie jednej grupy pracowników drugą. Chodzi przede wszystkim o zwiększenie możliwości dotarcia do kandydatów tam, gdzie przedsiębiorstwo nie jest w stanie obsadzić stanowisk wyłącznie lokalnie – wyjaśnia Daria Grzesiuk, dyrektor generalny Worksol Group.

Dla przedsiębiorców oznacza to również konieczność wcześniejszego planowania procesu rekrutacyjnego i wyboru odpowiedniego modelu współpracy. W zależności od charakteru projektu rozwiązaniem może być bezpośrednia rekrutacja, outsourcing albo zatrudnienie pracowników tymczasowych, pozwalające elastyczniej reagować na okresowe wzrosty zapotrzebowania.

Bezrobocie i problemy z rekrutacją mogą występować jednocześnie

Obserwacje Worksol Group są w wielu miejscach zbieżne z ogólnopolskimi danymi dotyczącymi zawodów deficytowych.

W Barometrze Zawodów znajdują się m.in. kierowcy samochodów ciężarowych, spawacze, magazynierzy, monterzy oraz elektrycy. To jednocześnie grupy zawodowe mocno reprezentowane w zapytaniach kierowanych przez przedsiębiorców do Worksol.

Nie oznacza to jednak, że w Polsce występuje prosty, powszechny „brak ludzi do pracy”.

Rynek jest znacznie bardziej skomplikowany. Osoba poszukująca zatrudnienia może znajdować się setki kilometrów od przedsiębiorstwa potrzebującego pracownika. Może posiadać inną specjalizację, nie mieć wymaganych certyfikatów albo nie być gotowa do pracy zmianowej czy wyjazdowej.

Do tego dochodzą oczekiwania finansowe, dostępność transportowa miejsca pracy, możliwość relokacji oraz czas. W wielu projektach przedsiębiorstwo nie może czekać kilku miesięcy na skompletowanie zespołu, ponieważ brak obsady bezpośrednio wpływa na możliwości produkcyjne lub realizację zamówienia.

Dlatego na jednym rynku mogą równocześnie znajdować się zarówno osoby poszukujące pracy, jak i firmy od tygodni próbujące obsadzić wakaty.

Rynek pracy to znacznie więcej niż najpopularniejsze zawody

Jeszcze wyraźniej pokazują to najbardziej nietypowe zgłoszenia analizowane przez Worksol Group.

Obok masowych potrzeb dotyczących transportu, produkcji, magazynów czy budownictwa znalazły się rekrutacje, których trudno szukać w standardowych zestawieniach zawodów.

Jedna z firm potrzebowała programisty robotów oraz PLC do projektu realizowanego w Meksyku. Inny przedsiębiorca poszukiwał kontrolera jakości podłóg drewnianych, który miał pracować w zakładzie produkcyjnym w Indonezji.

W zgłoszeniach pojawili się również operatorzy specjalistycznych żurawi oraz kilkunastoosobowa ekipa techniczna mająca odpowiadać za obsługę europejskiej trasy zespołu baletowego.

Tak różnorodne przypadki pokazują ograniczenie prostych wskaźników opisujących sytuację na rynku pracy. Sama stopa bezrobocia nie odpowie na pytanie, czy w konkretnym mieście można w ciągu kilku tygodni znaleźć kilkudziesięciu monterów, kierowców z kategorią C+E, spawaczy TIG albo specjalistę posiadającego doświadczenie przy automatyce przemysłowej.

Największym wyzwaniem staje się dopasowanie

Analiza zapytań z II kwartału 2026 prowadzi więc do szerszego wniosku. Współczesny problem rekrutacyjny coraz rzadziej sprowadza się wyłącznie do liczby dostępnych kandydatów.

Kluczowe staje się dopasowanie.

Przedsiębiorstwo potrzebuje odpowiednich kompetencji, w odpowiedniej lokalizacji i często w bardzo konkretnym terminie. Kandydat natomiast musi spełniać wymagania techniczne, formalne i organizacyjne projektu.

Im bardziej specjalistyczne stanowisko albo większa skala planowanego zatrudnienia, tym trudniej zrealizować wszystkie te warunki jednocześnie.

Dlatego mimo spowolnienia gospodarczego zapotrzebowanie na skuteczną rekrutację nie zanika. Zmienia się tylko jego charakter — z masowego poszukiwania dowolnych kandydatów w stronę coraz bardziej precyzyjnego pozyskiwania kompetencji.

Pełny raport Worksol Group za II kwartał 2026 roku, dostępny na stronie worksol.pl, przedstawia szczegółowe zestawienia dotyczące zawodów, województw, zagranicznych kierunków pozyskiwania kandydatów oraz najbardziej nietypowych potrzeb zgłaszanych przez przedsiębiorców.

Dzięki temu pokazuje rynek pracy nie poprzez deklaracje dotyczące przyszłości, lecz poprzez konkretne decyzje firm, które rzeczywiście rozpoczęły poszukiwanie pracowników.

Materiał zewnętrzny

Znajdź pracę idealną dla siebie

Zobacz oferty pracy w regionie